PasjaGSM.pl
  Jesteś w: PasjaGSM.pl > News > Ceny w dół

QR Code: http://m.pasjagsm.pl/news/ceny-w-dol-2240.html
QR Code
Ceny w dół

Michał Gruszka, 11 października 2007, 12:38
Tagi: ceny, UE, Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE)

Ceny usług telekomunikacyjnych systematycznie spadają - to jest fakt. Mimo tego wciąż jesteśmy w czołówce najdroższych krajów UE, a nasz rynek w dużej mierze uzależniony jest od podejścia administracji państwowej do kwestii liberalizacji.

Liberalizacja rynku nabrała rozpędu, a Urząd Komunikacji Elektronicznej wspiera interes końcowego użytkownika, a nie głównego rynkowego gracza,jak było to jeszcze kilka lat temu. I chociaż ceny usług telefonii stacjonarnej, komórkowej i dostępu do internetu nadal są jednymi z najwyższych w Europie, klient porównując rachunki sprzed 3-4 lat dostrzega wyraźną różnicę.

Maciej Terlikowski, menedżer w dziale usług doradczych PricewaterhouseCoopers. powiedział:

Rzeczywiście, na przestrzeni ostatnich kilku lat polski rynek usług telekomunikacyjnych charakteryzował wysoki stopień spadku cen. Jest to zasługą sukcesywnej liberalizacji rynku, która otwiera drogę nowym operatorom alternatywnym, wirtualnym i komórkowym. Szczególnie w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy możemy zaobserwować wyraźny wzrost konkurencji na rynku usług telefonii stacjonarnej i dostępu do internetu, głównie dzięki zwiększeniu możliwości wykorzystania przez operatorów infrastruktury TP do świadczenia swoich usług.


Na rynku usług telefonii komórkowej zadebiutował nowy operator oferując usługi pod marką Play, rozpoczęli też działalność pierwsi operatorzy wirtualni MVNO.
Na pozytywne efekty działania prezes UKE Anny Streżyńskiej wskazuje większość analityków i uczestników rynkowych. Odkąd objęła urząd, jej walka
o urynkowienie polskiej telekomunikacji stała się wręcz wyróżnikiem na tle obecnej ekipy rządzącej.



Wojciech Apel, wiceprezes Śląskich Sieci Światłowodowych 3S powiedział:
Przez wiele lat mieliśmy dobre prawo telekomunikacyjne, ale ówczesny URTiP nie wypełniał swojego zadania, utrzymując silną pozycję jednego rynkowego gracza. Pojawienie się w UKE Anny Streżyńskiej zmieniło sytuację, nie poprzez prześladowanie TP, jak to widzą niektórzy, ale dzięki dopuszczeniu do rynku innych operatorów, którzy pomimo ponoszonych inwestycji byli wcześniej blokowani. Tak jak w innych krajach, do infrastruktury operatora otrzymali dostęp konkurencyjni gracze, rozpoczęła się walka o klienta, a ceny spadły.


Magda Borowik, analityk rynku telekomunikacyjnego IDC Polska. powiedziała:
Takie działania regulatora, jak wprowadzenie regulacji w zakresie WLR (Wholesale Line Rental) czy BSA (Bitstream Access), powodują, że sytuacja konkurencyjna na rynku telekomunikacyjnym poprawia się. Drugim istotnym czynnikiem jest przyśpieszony wzrost gospodarczy, powiązany z absorpcją funduszy unijnych płynących do Polski od czasu akcesji.


Nasza rozmówczyni wskazuje również na pewne sprzężenie zwrotne, które pozytywnie oddziałuje na rynek. Według niej, wzrost gospodarczy dodatkowo przyśpieszany jest przez ekspansję usług szerokopasmowych, które umożliwiają poszerzanie rynków zbytu dla wielu produktów i usług, a także w znaczącym stopniu znoszą bariery wejścia w poszczególnych sektorach.


Magda Borowik powiedziała:
Im szybszy wzrost gospodarczy, tym szybszy rozwój usług szerokopasmowych, które dodatkowo katalizują procesy gospodarcze.


Taniej, chociaż wciąż drogo.

Według raportu UKE podsumowującego polski rynek telekomunikacyjny w 2006 r., na spadek cen usług wpływa również ich postępująca konwergencja. Przykładem jest chociażby wprowadzanie ofert telefonii stacjonarnej i dostępu do internetu przez operatorów telewizji kablowej. I chociaż TP SA nadal posiada pozycję zdecydowanie dominującą, z roku na rok monopol ten kurczy się na rzecz innych graczy. To również wymusza korektę cen, wprowadzanie nowych ofert i promocji, walkę o odchodzącego klienta. W efekcie korzysta na tym końcowy użytkownik, który za usługi płaci po prostu mniej. Podgryzana przez konkurencję TP oraz jej główni rywale wprowadzają więc coraz częściej tzw. oferty wiązane, dzięki którym klient opłacając abonament zyskuje np. dodatkowe pakiety minut lub darmowe rozmowy wieczorem czy w weekendy. W ten sposób operatorzy odbijają sobie spadek cen na wyższym abonamencie, zatrzymują również klienta przy sobie. Warto wspomnieć, że przychody z abonamentu i instalacji w roku 2006 po raz pierwszy stanowiły ponad 50 proc. przychodów osiąganych przez operatorów na rynku detalicznym.

W 2007 r. firmy poszły o krok dalej, oferując w ramach telefonii stacjonarnej wyłącznie opłatę abonamentową bez limitu połączeń na numery lokalne i międzymiastowe. Ruchy takie wymuszają malejące ceny połączeń głosowych oraz spadające zainteresowanie usługami telefonii tradycyjnej. Oferta stacjonarna zyskała w ostatnim czasie jeszcze jednego groźnego konkurenta w postaci połączeń głosowych realizowanych poprzez komunikatory internetowe. Takie programy, jak Skype czy Tlenofon, stają się realnym rywalem, zwłaszcza przy upowszechnianiu stałego dostępu do internetu.

Czynniki te powodują, że ceny połączeń lokalnych, a zwłaszcza międzymiastowych, wyraźnie spadają (według UKE w 2006 r. w porównaniu do roku 2005 odpowiednio o ok. ok. 4,8 proc. i ok. 9,7 proc). Nadal najdroższym segmentem usług w wypadku telefonii stacjonarnej są połączenia na komórki. I chociaż w ostatnim czasie również ta usługa stopniowo się cywilizuje, eksperci UKE zwracają uwagę, że w przypadku niektórych operatorów średni koszt połączeń wręcz wzrósł. Co prawda nie dzięki podwyżce ceny połączenia jednostkowego, ale poprzez zmianę planów taryfikacyjnych lub zasad taryfikacji w istniejących już planach.

Od lat podstawowym rywalem telefonii stacjonarnej są operatorzy komórkowi. Również w tym segmencie zauważyć można ostrą walkę cenową, tym bardziej że wraz z dynamicznym rozwojem technologicznym i związaną z tym możliwością zaoferowania nowych usług rynek jeszcze niedawno podzielony między trzech głównych graczy nie tylko zyskał czwartego do tanga (P4 jako Play), ale i kolejnych chętnych do uszczknięcia komórkowego tortu. Realną konkurencją stają się bowiem tzw. operatorzy wirtualni, czyli MVNO, którzy co prawda jeszcze nieśmiało, ale jednak rozpoczynają działalność. Wystarczy wspomnieć, że pozwolenie na świadczenie usługi polegające na korzystaniu z infrastruktury funkcjonującego już na rynku operatora i oferowaniu połączeń telekomunikacyjnych własnym abonentom posiadało w I połowie br. już 147 podmiotów. Jeżeli chodzi o ofertę usług mobilnych, w ostatnim czasie wyraźnie zyskują klienci biznesowi, gdzie spadki cen w zależności od operatora sięgały 6-23 proc. Trochę mniej ograniczane są koszty użytkowników indywidualnych. Uspokoiła się trochę sytuacja w ramach ofert przedpłaconych (pre-paid). Operatorzy, którzy wyraźnie stawiali na te usługi jeszcze kilka lat temu, ostatnio trochę przystopowali, czekając jak rozwinie się rynek MVNO. Segment rozruszało jedynie wejście do gry Playa.

Spora rewolucja cenowa obserwowana jest na rynku szerokopasmowego dostępu do internetu, gdzie ceny w ostatnim czasie spadły nawet o 70 proc. Czynniki sprzyjające rozwojowi usług to przede wszystkim spory wzrost klientów decydujących się na instalacje internetu oraz decyzje UKE liberalizujące rynek. Dostawcy, reagując na spadek liczby osób korzystających z dostępu dial-up, wprowadzają niższe ceny w oferowanych promocjach przy wydłużeniu czasu trwania umowy. - Należy oczekiwać, że już w niedalekiej przyszłości odbędzie się 317 postępowań przetargowych na świadczenie usług szerokopasmowych w powiatach w technologii WiMax - zwraca również uwagę Magda Borowik z IDC Polska. - Może to przenieść internet pod najbardziej potrzebujące strzechy.

Cennik globalny.

Poziom cen na polskim rynku telekomunikacyjnym w porównaniu z pozostałymi krajami UE nadal raczej nie nastraja optymistycznie. W zależności od dostępnych opracowań, znajdujemy się co najmniej sporo powyżej unijnej średniej. Sytuacja co prawda znacznie się poprawia, jednak nadal silna pozycja operatora zasiedziałego utrudni szybszą liberalizację rynku.


Emil Konarzewski z firmy Audytel powiedział:
Nominalnie ceny usług telekomunikacyjnych w Polsce są podobne do cen w innych krajach UE, a ewentualnie występujące różnice coraz bardziej się zacierają


Oczywiście, sprawa wygląda inaczej, jeżeli porównamy te ceny do zarobków, co z uporem godnym lepszej sprawy robią niektórzy badacze rynku. Warto przy okazji zauważyć, że ceny w UE wcale nie są takie najniższe. Ale czy się to komuś podoba czy nie, żyjemy na coraz bardziej globalnym rynku, także w aspekcie usług telekomunikacyjnych, więc ceny będą się wyrównywać także w skali globalnej.

Liberalizacja nie powinna więc ominąć także rynku polskiego. W zależności od opcji politycznej, może to przebiegać wolniej lub szybciej, jednak ceny powinny nadal spadać. Rozwój nowych technologii i, co za tym idzie, oferowanie nowych usług jest na rynku telekomunikacyjnym tak szybkie, że nie nadąża za nimi często administracja nadzorująca ten segment gospodarki, o ustawodawcach nie wspominając. Szacuje się jednak, że ceny podstawowych usług głosowych i dostępu do internetu będą spadać przez najbliższych kilka lat w tempie do kilkunastu procent rocznie.


Emil Konarzewski powiedział:
Będziemy obserwować pojawianie się nowych usług multimedialnych i bezprzewodowych, wzrośnie też liczba dostawców usług, między innymi za sprawą operatorów wirtualnych. Użytkownicy usług telekomunikacyjnych będą mieli coraz większy wybór, wzrośnie także liczba ofert łączenia klasycznych usług głosowych z ofertami, które z telekomunikacją na pierwszy rzut oka nic nie mają wspólnego, na przykład z telewizją mobilną.


Nie tylko rozwój nowych technologii i poszerzenie oferty rynkowej wpłynie na poziom cen. Zdaniem Macieja Terlikowskiego z PricewaterhouseCoopers, należy uważnie obserwować sytuację nowych graczy na rynku i ich wpływ na podmioty o ugruntowanej pozycji. Ciekawie zapowiada się także ekspansja usług związanych z dystrybucją treści multimedialnych, interaktywnych oraz zwłaszcza produktów niszowych skierowanych do ściśle określonych grup klientów na podstawie tzw. segmentacji stylów życia (lifestyle).

Paradoksalnie, sektor telekomunikacyjny, by zyskać na liberalizacji, potrzebuje ingerencji państwowej. Urynkowienie w dużej mierze zyskujemy dzięki działalności państwowego regulatora. W ostatnich latach wychodziło to całkiem nieźle, jak będzie po wyborach, zależeć będzie od nowego układu sił. Jeżeli chodzi bowiem o telekomunikację, jak na razie sama gra rynkowa nie wystarczy, a nowinki technologiczne często przegrywają ze skostniałą strukturą tego segmentu gospodarki.

Jarosław Maślanek Andrzej Wawok. Archiwum



Emil Konarzewski, Managing Partner Audytel. powiedział:


Konkurencja i liberalizacja

Głównym czynnikiem obniżki cen usług telekomunikacyjnych w ostatnich latach była
presja konkurencyjna związana z postępującą liberalizacją rynku telekomunikacyjnego.
Na to nałożyły się czynniki technologiczne oraz wzrost skali działalności operatorów, głównie komórkowych, pozwalające na redukcję kosztów jednostkowych.


Maciej Terlikowski, Menadżer w Dziale Usług Doradczych Pricewaterhouse Coopers powiedział:


Rywalizacja cenami

W najbliższym czasie możemy spodziewać się rosnącej rywalizacji operatorów telefonii komórkowej, jak również dostawców dostępu do internetu zarówno w zakresie
cen, jak i usług dodanych oraz ofert łączonych z produktami elektroniki użytkowej (np. oferta dostępu do internetu z laptopem). W dłuższej perspektywie tendencja do obniżki cen odda pola konkurowaniu usługami, głównie multimedialnymi, różnicowaniu się na poziomie marek, sposobem dotarcia oraz obsługą klienta.


Magda Borowik, Analityk Rynku Telekomunikacyjnego IDC Polska powiedziała:


Neutralność sieci

Istotną kwestią w nadchodzących latach może stać się zagadnienie "neutralności sieci" postulowane już dziś przez Komisję Europejską. Neutralność infrastruktury
sieciowej wyeliminowałaby wielokrotne ponoszenie kosztów budowy i utrzymania sieci przez użytkowników końcowych w cenach usług. Jest to droga do dalszych obniżek cen i wzrostu konkurencyjności rynków telekomunikacyjnych, które, jak wiadomo, bez infrastruktury nie mają racji bytu.


Wojciech Apel, wiceprezes Śląskich Sieci Światłowodowych 3S powiedział:

Ostra walka o klienta


W najbliższych dwóch latach będziemy obserwowali szaleńczą walkę o klienta
domowego, kuszenie go ceną oraz nowymi usługami, zwłaszcza multimedialnymi.
Konwergencja mediów sprawi, że pojawią się nowe modele sprzedaży treści telewizyjnych, nowe formaty programów, jakość obrazu i sposobu jego odbioru.

Źródło: Nowy Przemysł

reklama

Ostatnie opinie internautów

Brak komentarzy

Pisz komentarze i wygrywaj nagrody

Nick
Email   (adres będzie widoczny tylko dla redakcji)
Opinia
pozostało znaków   1000
Iloczyn liczb 0 i 1 wynosi:




Ostatnie tematy z forum

Tani internet... 3.09.2018, 15:16

Nike Air Max 97 UL '17... 19.04.2018, 09:09

Nike Free RN Flyknit... 19.04.2018, 08:56

adidas nmd xr1 weiß 3.03.2018, 03:36

New Balance men's... 3.03.2018, 03:31

Archiwum wiadomości