PasjaGSM.pl
  Jesteś w: PasjaGSM.pl > News > Czyżby trwało wielkie zacieranie śladów na serwerach operatorów?

QR Code: http://m.pasjagsm.pl/news/czyzby-trwalo-wielkie-zacieranie-sladow-na-serwerach-operatorow-2386.html
QR Code
Czyżby trwało wielkie zacieranie śladów na serwerach operatorów?

Michał Gruszka, 25 października 2007, 23:19 (ostatnio zmodyfikowano w Friday, 26 października 2007 o 00:44)
Tagi: ciekawostka, prawo

Ostatnimi czasu krążą plotki, że wraz ze zmianą władzy w kraju, odchodzący PiS, będzie chciał zatrzeć ślady swoich karygodnych naruszeń prawa. Przede wszystkim stara władza chce się zająć dyskami twardymi w serwerach operatorów. Dlaczego tam? Dyski twarde to najlepsze dowody na to, że wcześniej rządzący robili więcej niż mogli i powinni. Plotka stała się tak poważna, że na jej temat zaczęły wypowiadać się różne autorytety życia publiczno-politycznego.

Publicznie wypowiedział się w tej sprawie tej miary „autorytet”, jak Janusz Kaczmarek, były prokurator krajowy i były minister spraw wewnętrznych i administracji w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Jego zeznania są zapisane w protokołach sejmowej Komisji do spraw Służb Specjalnych. Kaczmarek mówił, że służby oraz policja podsłuchiwały kogo się da, każdego, kogo wskazali przełożeni. Kaczmarek ujawnił jednak, że każdy podsłuch zostawia ślad na serwerze połączeń. Jego wcześniejsze zeznania czynią dzisiejsze sensacje o potajemnym czyszczeniu tych serwerów bardziej wiarygodnymi - donosi Trybuna.

Dociera do nas, że początkowo w sieciach komórkowych agenci zachowywali się pod względem prawnym poprawnie – zawsze dysponowali decyzją prokuratora i sądu. Potem coraz częściej wykorzystywali przepis pozwalający im na działanie natychmiastowe i na jego legalizację w ciągu pięciu dni. Czyli zakładano podsłuch i w ciągu pięciu dni przynoszono odpowiedne podkładki. Potem towarzystwo się rozbisurmaniło i wchodziło do siedzib telefonii, do tzw. czarnego pokoju, na „szmatę”, czyli na legitymację. Początkowo operatorzy protestowali, ale z PiS-em nikt nie chciał zadzierać. Proceder podobno się upowszechnił.

Teraz efekt jest taki, że liczba „śladów” na serwerze może nie zgadzać się z urzędowymi podkładkami na podsłuchiwanie.

członek sejmowej speckomisji Janusz Zemke (SLD) powiedział:

Jeśli okazałoby się to prawdą, to jest to sprawa dla prokuratury. I to bardzo poważna.

Jak powiedzieli nam anonimowo pracownicy sieci komórkowych, jeśli nawet akcja wymiany dysków na serwerach połączeń byłaby prowadzona, to jest objęta taką tajemnicą, że wiedziałoby o tym zaledwie kilka wtajemniczonych osób z kierownictwa. Osoby odpowiadające za kontakt z mediami w sieciach Era, Plus i Orange pytane przez nas o akcję czyszczenia, nie wiedziały, co odpowiedzieć. – Nie sądzę. Nic mi o tym nie wiadomo – słyszeliśmy. Wszyscy poprosili nas o przesłanie pytań drogą mailową – co natychmiast uczyniliśmy – z zapewnieniem szybkiego udzielenia odpowiedzi.

Ostatnią burzę w sprawie podsłuchów wywołał 17 września tygodnik „NIE”. Opublikował listę osób publicznych – głównie polityków – których rozmowy telefoniczne miały być podsłuchiwane. Wykaz nazwisk ma pochodzić z kręgów policyjnych i – zdaniem tygodnika – nie obejmował podsłuchów prowadzonych przez tajne służby specjalne. A jest ich dziewięć. PiS-owi nie wierzy nawet jego zwolennik, rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski, który zapowiedział, że osobiście sprawdzi, ile podsłuchów jest w Polsce.

Pełny tekst dostępny na stronie Trybuny

Źródło: Trybuna

reklama

Ostatnie opinie internautów

MAMROCK 25.10.2007 @ 23:33
Wcale bym się nie zdziwił, gdyby to była prawda.. PiSiory wszystkich chcieli inwigilować.. Kiedyś już tak było.. Dla tego zadaję pytanie: Jaka była (miejmy nadzieję!) różnica między CBA, CBŚ a UB? Coraz mniejsza...
realista 26.10.2007 @ 00:18
Żaden operator nie przyzna się, że pozwolił na podsłuchiwanie "na szmatę". To tak jakby ktoś z ulicy przyszedł pokazał legitymację szkolną i podsłuchiwał rozmowy swoich znajomych, czy znanych osób.
Dla wyjaśnienia czarny pokój jest to najpilniej strzeżona strefa u każdego operatora. Wejście do niej wymaga autoryzacji i prześwietlenia przeszłości takiego pracownika, zaświadczenia o niekaralności, wielu podpisanych oświadczeń, itd. Będąc w tej strefie możemy przechwycić wszystkie prowadzone aktualnie rozmowy czy podszyć się pod kogoś
ageusz 26.10.2007 @ 07:52
karygodne naruszenia prawa?
PiS odszedł już od władzy a media dalej jeszce kłamią na jego temat... ech.
Poza tym jak ktoś wierzy "Trybunie"(Ludowej?) to współczuje.
Dariusz 26.10.2007 @ 10:54
ageusz - to tylko teoria, z reszta bardzo prawdopodobna... a twoje zachowanie przypomina mi kolesia ktory na jendym z portali na artykuł o tym ze WYZSZE UCZELNIE chca aby wszyscy studenci placili wypali (doslownie): glosowaliscie na PO to teraz macie" wiec co ma piernik do wiatraka ?!
laki 26.10.2007 @ 11:46
Mam nadzieje, ze pojawi sie jakis raport i dowiemy sie co służby za czasów pisu zrobiły z krajem...
tester 26.10.2007 @ 13:57
ehh, piszecie ak jakbyscie pierwszy raz uslyszeli, ze kazdy moze byc podsluchiwany na "szmate".
raf 27.10.2007 @ 13:25
Dariusz> nie dyskutuj z takim oszołomem jak ageusz. to wyznawca PiSoreligii, on wierzy, że cały świat jest przeciwko PiS, żałosne.
uprzejmy 27.10.2007 @ 14:26
"Trybuna" czy "Nie" to chyba nie są zbyt obiektywne, a na pewno nie apolityczne czasopisma, więc ostrożnie z tego typu doniesieniami;) Ale kto to tam wie... W "IV RP" wszystko jest (było?) możliwe :]

Pisz komentarze i wygrywaj nagrody

Nick
Email   (adres będzie widoczny tylko dla redakcji)
Opinia
pozostało znaków   1000
Iloczyn liczb 2 i 7 wynosi:




Ostatnie tematy z forum

Wymiana dotyku 21.05.2012, 17:47

Problem 14.05.2012, 22:26

problem z programem... 7.05.2012, 17:45

GPS si? roz??cza 5.05.2012, 13:39

Na GT-S5570 Ginger... 2.05.2012, 14:02

Archiwum wiadomości