
QR CodeDostawca internetu podsłuchiwał klientów
Tagi:
Administrator firmy dostarczającej internet nagrywał rozmowy oraz kopiował zdjęcia i inne dokumenty klientów. Nakryła go policja, szukająca piratów komputerowych - pisze Gazeta.
Właśnie zakończyło się śledztwo w tej sprawie. Paweł T. pracował jako administrator sieci radiowego internetu w myszkowskiej firmie. Wpadł przed rokiem podczas policyjnej akcji przeciwko piractwu komputerowemu. Znaleziono u niego twarde dyski i płyty CD z nielegalnym oprogramowaniem. Policyjni specjaliści od internetu wykryli jednak coś jeszcze: na jednym z serwerów firmy, w której pracował, bez wiedzy jej właściciela Paweł T. zainstalował program pozwalający na łamanie zabezpieczeń m.in. komunikatora internetowego Gadu-Gadu i umożliwiający dostęp do rozmów abonentów. T. mógł też podsłuchiwać rozmowy telefoniczne prowadzone za pośrednictwem internetu. Mało tego, kopiował pliki rozmów abonentów firmy, ich prywatne zdjęcia i inne dokumenty - czytamy w serwisie Gazeta.pl.
Andrzej Waszkiewicz, szef Prokuratury Rejonowej w Myszkowie powiedział:
Śledztwo trwało ponad rok, bo trzeba było dotrzeć aż do 300 osób i zasięgnąć opinii informatyków.
Paweł T. został oskarżony o to, że "bez uprawnień uzyskał informacje dla niego nieprzeznaczone, przełamując zabezpieczenie w systemie".
prokurator Waszkiewicz powiedział:
To był nielegalny podsłuch. Coś takiego ściga się na wniosek osoby pokrzywdzonej. Tylko 11 osób zdecydowało się na status pokrzywdzonych, co zaskoczyło śledczych. Przy okazji śledztwa wyszło na jaw, że abonenci nie mają wiedzy na temat możliwości włamania do ich domowego komputera. Większość odbiorców radiowego internetu nie miała nawet najprostszych zabezpieczeń antywirusowych. W przypadku korzystania z ofert mniej znanych dostawców internetu należy baczniej przyglądać się temu, kto świadczy usługi. A najlepiej pod fachowym okiem zainstalować potem zabezpieczenia antywirusowe.
Wścibski informatyk złożył wniosek o samoukaranie: półroczne pozbawienie wolności w zawieszeniu i grzywnę.
prokurator Waszkiewicz powiedział:
Przystaliśmy na to, uznając, że nie doszło do przestępstwa, a gromadzenie danych z "posłuchu" było tylko przygotowaniem do niego. Nielegalne podsłuchiwanie jest u nas tylko występkiem, za który grożą maksymalnie dwa lata więzienia.
Źródło: Gazeta.pl
Ostatnie tematy z forum
Losowe telefony
Archiwum wiadomości
- 22 maja 2012
- Aktualizacja tabletu Sony S 13:45






Ostatnie opinie internautów
Pisz komentarze i wygrywaj nagrody