PasjaGSM.pl
  Jesteś w: PasjaGSM.pl > News > Elektrim "trzęsie portkami" ?

QR Code: http://m.pasjagsm.pl/news/elektrim-trzesie-portkami-2293.html
QR Code
Elektrim "trzęsie portkami" ?

Michał Gruszka, 17 października 2007, 11:09 (ostatnio zmodyfikowano w środa, 17 października 2007 o 11:11)
Tagi: Elektrim, Elektrim Telekomunikacja

Jak pisze Parkiet, największa bolączka Elektrimu, czyli niewywiązywanie się z obowiązków informacyjnych, może doprowadzić do tego, że menedżerowie powiązani z właścicielem Polsatu utracą zarząd nad spółką. Tak przynajmniej wynika z ich pisma do nadzorcy.

Gdy "Parkiet" stawiał zarządowi Elektrimu pytania o to, dlaczego występuj e z wnioskiem o wycofanie spółki z obrotu giełdowego - nie uzyskał odpowiedzi. Zygmunt Solorz-Żak, przewodniczący rady nadzorczej firmy, twierdził wówczas, że zarząd nie chce już, aby papierami spółki spekulowano, i powoływał się na interes graczy. Józef Syska, nadzorca sądowy konglomeratu, otrzymał od władz spółki jednak inne wyjaśnienia.

Na styku systemów
Po pierwsze, zarząd Elektrimu podniósł, że od chwili ogłoszenia upadłości konglomeratu firma funkcjonuje na styku dwóch systemów prawnych. Jeden z nich dba o interesy inwestorów, drugi - o interesy wierzycieli. Zarząd sugerował, że nie da się tego pogodzić.

Obrona przed utratą władzy
Drugi argument, jaki przywołały władze konglomeratu, jest jednak dużo ciekawszy, choć powiązany z pierwszym. Pokazuje, że menedżerowie Elektrimu obawiają się, że mogą utracić zarząd nad spółką. Zgodnie z jednym z artykułów prawa upadłościowego i naprawczego, sąd może uchylić tzw. własny zarząd nad upadłą firmą, jeśli uzna, że "upadły choćby nieumyślnie naruszył prawo w zakresie sprawowania zarządu".
W jaki sposób zarząd konglomeratu mógłby naruszyć prawo? Nie przestrzegając zasad polityki informacyjnej, które musi wypełniać firma giełdowa. Zarząd Elektrimu tłumaczył, że firma w upadłości, będąca pod nadzorem sądu, konsultująca z nadzorcą i sędzią wiele kwestii, może mieć trudności z wypełnianiem obowiązków informacyjnych, a dokładnie z zapewnieniem inwestorom "niezwłocznego" dostępu do in-formacji dotyczących swojej działalności. W końcu w tym samym piśmie zarząd spółki informował nadzorcę, że 17 września PAI Media wyraziły gotowość ogłoszenia wezwania na wszystkie akcje Elektrimu, jeśli w efekcie firma zostanie wycofana z obrotu.
Zarząd nie musiał informować rynku

Zarząd Elektrimu nie podzielił się tą informacją z inwestorami. Nie uzyskaliśmy wczoraj odpowiedzi od Piotra Nurowskiego, prezesa firmy- dlaczego tak zdecydowano i czy zarząd wie, czy deklaracja PAI Mediów jest nadal aktualna Komisja Nadzoru Finansowego pytana, czyjej zdaniem Elektrim powinien był wysłać na rynek komunikat w tej sprawie - zaprzeczyła Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF, przypomniał, że spółki nie mają obowiązku informować o zamiarach, ajedynie o faktach, a wezwania na Elektrim nikt (jak dotąd) nie ogłosił.

We wrześniu, gdy zarząd GPW rozpatrywał wniosek Elektrimu o wykluczenie z obrotu, KNF jako jedyna od razu przekazała inwestorom swoje stanowisko: wykluczenie - tak, ale jeśli będzie wezwanie, a cena w nim wyniesie ok. 8 zł. Taka była wówczas średnia kursów Elektrimu z sześciu miesięcy.

W aktach Elektrimu w upadłości można znaleźć też odpowiedź nadzorcy sądowego na apel Vivendi. Jak informowaliśmy, Francuzi domagali się, aby J. Syska doprowadził do wszczęcia postępowań sprawdzających kilka transakcji, które przeprowadził zarząd Elektrimu. Chodziło m.in. o przekazanie udziałów Polskiej Telefonii Cyfrowej na rzecz Deutsche Telekomu (a wcześniej do wehikułu Mega Investment), podniesienie kapitału Rafako, Portu Praskiego czy wkońcu wyprowadzenie poza grupę Elektrimu walorów Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin. Według J. Syski, to, czy udziały Ery zostały przekazane DT ze szkodą dla wierzycieli - stoi pod znakiem zapytania. Nadzorca odpierał także zarzuty dotyczące Mega Investment. Ponadto, jego zdaniem, nie jest jednoznaczny cel uchwalenia podwyższenia kapitału zakładowego Portu Praskiego, w wyniku którego większościowym udziałowcem tej spółki został E. Sjoeblom.

Gdy Zygmunt Solorz-Żak wchodził do Elektrimu, u jego boku akcje konglomeratu kupowała firma TC F, należąca do Leszka Maciusowicza. Jeszcze w czerwcu tego roku posiadała ona ponad 6 proc. kapitału spółki. 22 czerwca sprzedała część walorów (zeszła poniżej 5 proc). Tego dnia kurs konglomeratu szybował w górę, po tym jak syn Elżbiety Sjoeblom Maciej Nie-brzydowski dobrze ocenił perspektywy Elektrimu na łamach prasy.

Embud (wehikuł posiadający także akcje ZE PAK, co jakiś czas zmieniający właściciela). Nadzorca zapowiedział również wszczęcie "stosownej procedury", jeśli potwierdzi się, że przewłaszczenie akcji Rafako na rzecz spółki Laris miało na celu pokrzywdzenie wierzycieli.

Źródło: Parkiet

reklama

Ostatnie opinie internautów

Brak komentarzy

Pisz komentarze i wygrywaj nagrody

Nick
Email   (adres będzie widoczny tylko dla redakcji)
Opinia
pozostało znaków   1000
Różnica liczb 10 i 3 wynosi:




Ostatnie tematy z forum

Tani internet... 3.09.2018, 15:16

Nike Air Max 97 UL '17... 19.04.2018, 09:09

Nike Free RN Flyknit... 19.04.2018, 08:56

adidas nmd xr1 weiß 3.03.2018, 03:36

New Balance men's... 3.03.2018, 03:31

Archiwum wiadomości