PasjaGSM.pl
  Jesteś w: PasjaGSM.pl > News > Etyka w telekomunikacji

QR Code: http://m.pasjagsm.pl/news/etyka-w-telekomunikacji-1495.html
QR Code
Etyka w telekomunikacji

Piotr Baranowski, 27 lipca 2007, 14:30 (ostatnio zmodyfikowano w piątek, 27 lipca 2007 o 19:09)
Tagi: statystyki

Gdybyście siedzieli na ławce i zauważyli, że obok dzwoni "zgubiona" komórka, odebralibyście? Jeśli tak, a obcy głos w słuchawce prosiłby Was o poświęcenie chwili w Waszym pękającym w szwach planie dnia, by zwrócić komórkę, co byście zrobili? Wyłączyli się? Zatrzymali telefon dla siebie? Czy też - zgodzilibyście się go oddać?

Właśnie tego chcieli się dowiedzieć redaktorzy miesięcznika Reader’s Digest. Najpopularniejszy magazyn na świecie skorzystał więc z rozległej sieci swoich redakcji, by przeprowadzić eksperyment. W największych miastach 32 krajów porzucono 960 komórek w ruchliwych miejscach.

W każdym kraju lokalni wysłannicy Reader's Digest obserwowali z daleka, co się stanie. Dzwonili na pozostawiony telefon w nadziei, że ktoś odbierze, a później patrzyli, czy dana osoba:

  1. będzie chciała zwrócić komórkę właścicielowi,
  2. zadzwoni później na jeden z zaprogramowanych w aparacie numerów,
  3. zatrzyma telefon dla siebie. W końcu były to kuszące, nowiutkie aparaty z minutami do wykorzystania...

Ekipy policzyły wyniki, rozmawiały z wieloma uczestnikami testów i zebrały wnioski w sierpniowym numerze wszystkich wydań Reader’s Digest, który właśnie trafia do kiosków. Badanie nie miało charakteru naukowego, ale jego wyniki to fascynująca historia.

Conrad Kiechel, wiceprezes ds. Międzynarodowych Wydań Reader’s Digest powiedział:

Nasze odkrycia zaskoczyły nas i zaintrygowały. W niemal każdym mieście, w którym test był prowadzony, co najmniej połowa komórek została zwrócona. I choć ludzi na pewno kusiło, by zatrzymać sobie telefon, a zwrot oznaczał poświęcenie swojego czasu, średnio oddano 68% aparatów, czyli dwie trzecie z każdej trzydziestki „zgubionych“ w różnych zakątkach świata.


Najwięcej telefonów zostało zwróconych w najmniejszym testowanym mieście – stolicy Słowenii Lublanie, która ma ledwie 267 tysięcy mieszkańców. Z 30 telefonów przepadł tylko jeden. Od siostry zakonnej na przystanku do młodego kelnera (który zwrócił też reporterowi skórzaną kurtkę, którą ten zostawił – choć tego w teście nie planowano) mieszkańcy tego ślicznego jak z pocztówki miasta u stóp Alp okazali się niemal w 100 procentach uczynni.

Czy mieszkańcy wielkich metropolii – gdzie żyje się w większym stresie i tempie – też mogli okazać się podobnie uczciwi? Toronto (5,4 miliona mieszkańców) nie okazało się wiele gorsze od Lublany – 28 telefonów z 30 zostało zwróconych.


Ryan Demchuk, 29-letni makler ubezpieczeniowy, zwracając telefon powiedział:
Jeśli można komuś pomóc, to czemu nie? W tym mieście ludzie są wyjątkowo uczciwi. Zgubiłem portfel i odzyskałem go. Sam zwróciłem dwa portfele w ciągu jednego tygodnia.


Seul, w Korei Południowej, uplasował się na trzecim miejscu w rankingu, a za nim Sztokholm w Szwecji, którego mieszkańcy twierdzą, że właściwe postępowanie to dla nich część zwyczajnego dnia pracy. Lotta Mossige-Norheim, kontrolerka biletów na kolei, znalazła telefon na pełnej sklepów ulicy i oddała go.
Zawsze dzwonię do ludzi, którzy zostawili komórkę w moim pociągu.


Na piątym miejscu ex aequo znalazły się Bombaj (Indie), Manila (Filipiny) oraz Nowy Jork, gdzie zwrócono po 24 telefony.
Warszawa razem z Helsinkami, Budapesztem, Pragą, Zagrzebiem i nowzelandzkim Auckland znalazła się na całkiem dobrej 6. pozycji, z 30 telefonów aż 23 trafiły na uczciwego znalazcę.

W wielu krajach sądzono, że młodzież zachowa się gorzej niż starsze pokolenie. Jednak test dowiódł, że młodzi są równie uczciwi jak starsi. W markecie spożywczym w mieście Meksyk, starsi państwo minęli "zgubiony" telefon, ale on zaraz zawrócił po aparat. Siwowłosa para nie odbierała, gdy reporter dzwonił. Pojechali w dół schodami i ślad po nich zaginął...

Natomiast w nowojorskim Harlemie, Johnnie Sparrow, młodzieniec z warkoczykami, podniósł telefon z chodnika i umówił się na spotkanie z reporterem na rogu ulicy wieczorem tego samego dnia. 16-latek przyszedł z paczką afroamerykańskich kolegów, dla których wyraźnie był autorytetem. Kiedy reporter wyjawił, że ich przywódca przeszedł pomyślnie próbę, Johnnie powiedział im:
Zrobiłem, jak należało.


Kobiety były nieco bardziej skłonne do zwrócenia telefonów niż mężczyźni.
Najczęściej uczciwi znalazcy wyjaśniali, że oni też kiedyś coś zgubili i nie chcieli, żeby ktoś inny miał taką przykrość jak oni wtedy.


51-letnia Kristiina Laakso, która oddała telefon w Helsinkach powiedziała:
Ukradziono mi trzy samochody, zginęło mi nawet pranie z piwnicy.


Dla wielu osób decydujące znaczenie miał wpływ rodziców.


Muhammad Faizal Bin Hassan, pracownik singapurskiego kompleksu handlowego powiedział:
Rodzice uczyli mnie, by nie brać tego, co do mnie nie należy.


Wielu dorosłych w towarzystwie dzieci, gdy zauważyło telefon, chciało im pokazać, jak w takiej sytuacji trzeba się zachować. 33-letni Mohammad Yusuf Mahmoud był z dwiema córkami w Hounslow w zachodnim Londynie, gdy odebrał telefon na zatłoczonej ulicy handlowej.
Cieszę się, że moje dzieci mogły to zobaczyć. Mam nadzieję, że będzie to dla nich dobry przykład.

Nie wszyscy jednak chcieli świecić przykładem. W Amsterdamie 10-letni na oko chłopiec błagał rodziców, by pozwolili mu zatrzymać komórkę znalezioną na Kalverstraat. Najpierw wahali się, ale kiedy malec dał mamie buziaka i uśmiechnął się przymilnie, ulegli mu.

Jak więc wypadła nasza planeta w teście na uczciwość? Wszędzie na świecie redaktorzy szykując się do testu słyszeli, że mają marne widoki na odzyskanie telefonów.

W Warszawie prorokowano, że jeśli jedna trzecia telefonów wróci, to naprawdę będzie cud. A jednak poza wyjątkami – takimi jak chłopak rozglądający się za okazją w handlowym przejściu podziemnym czy paniami sprzedającymi buty na przenośnym stoisku, które szybko "rozbroiły" i schowały zgrabny aparat – wszyscy próbowali zwrócić właścicielowi znaleziony aparat. Zwrócił go nawet wynędzniały bezdomny 30-latek na Poczcie Głównej.

Mieszkańcy Bangkoku, Mediolanu i Meksyku jak jeden mąż przewidywali, że z powodu ciężkiej sytuacji ekonomicznej ludzie raczej nie będą skłonni zwracać telefonów. A jednak w sumie oddano nam 654 telefony komórkowe, a więc aż 68 procent.

reklama

Ostatnie opinie internautów

gazeta.pl 27.07.2007 @ 20:14
ładnie to tak kopiować cudzą własność intelektualną bez podawania źródła:
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,55402,4336115.html
@Piotr Baranowski 27.07.2007 @ 20:28
Gazeta.pl nie jest autorem tego newsa, na co wskazuje logo NetPR.
Artykuł został rozesłany jako informacja prasowa co zresztą widać na stronie http://media.sensors.pl/notatka_81977.html
Wydawnictwo Reader's Digest udostępniło wszystkim mediom wyniki badań do przedruku.
vito 28.07.2007 @ 13:31
bardzo ciekawe polecam

Pisz komentarze i wygrywaj nagrody

Nick
Email   (adres będzie widoczny tylko dla redakcji)
Opinia
pozostało znaków   1000
Suma liczb 2 i 4 wynosi:




Ostatnie tematy z forum

Tani internet... 3.09.2018, 15:16

Nike Air Max 97 UL '17... 19.04.2018, 09:09

Nike Free RN Flyknit... 19.04.2018, 08:56

adidas nmd xr1 weiß 3.03.2018, 03:36

New Balance men's... 3.03.2018, 03:31

Archiwum wiadomości