
QR CodeInternet jak z reklamy
Tagi:
Ministerstwo Infrastruktury chce wymusić na operatorach, by ci zagwarantowali swoim użytkownikom minimalne prędkości Internetu. Gwarantowana prędkość, w założeniach resortu infrastruktury, nie powinna być niższa niż 90 procent reklamowanej.
Magdalena Gaj, wiceminister infrastruktury dla Gazety powiedziała:
Przedsiębiorcy nie powinni podawać nierealnych, teoretycznych wielkości w materiałach promocyjnych, tylko informować o rzeczywistych możliwościach swoich sieci. A tego – zdaniem resortu – nie robią. A jeśli klient odkryje, że internet działa wolniej niż w umowie, nie musiałby płacić abonamentu! Wystarczy, by w danym okresie rozliczeniowym – dłużej niż przez 12 godzin – prędkość była niższa niż owe 90 proc. Jak miałby to wykazać? – Na wszelkie sposoby, w szczególności zwracając się z prośbą o interwencję do prezesa UKE.
Głównym założeniem zmian do projektu nowelizacji prawa telekomunikacyjnego jest nałożenie na operatorów telekomunikacyjnych, świadczących usługi dostępu do Internetu nakazu gwarantowania minimalnej prędkości transferu danych. Gwarantowana prędkość, w założeniach resortu infrastruktury, nie powinna być niższa niż 90 procent prędkości deklarowanej w umowach.
Nowe przepisy będą zawierały też klauzule chroniące operatorów. Może nastąpić spowolnienie działania sieci spowodowane okolicznościami nie zależnymi od operatora (awaria u operatora, zawirusowany komputer użytkownika), oraz czas niższego niż w umowie transferu musi przekroczyć 12 godzin w ciągu całego okresu rozliczeniowego, aby reklamacja abonenta była zasadna.
Aby możliwa była kontrola operatorów, konieczne jest monitorowanie przepływności łączy internetowych. Zdaniem Magdaleny Gaj, takie informacje powinien posiadać przedsiębiorca telekomunikacyjny monitorujący ruch w swojej sieci.
Ze zmianą zapisów zgadza się UKE i UOKiK.
Więcej o sprawie i stanowisku UOKiK można przeczytać w informacji "Czy operatorzy zagwarantują minimalną prędkość Internetu?".
Źródło: Gazeta Wyborcza, wł






Ostatnie opinie internautów
pozdrawiam : )
W internecie mobilnym równie dobrzeskończy się na przycinaniu prędkości przez operatorów. Zamiast osiągać maksimum dla danych warunków (czyli też obciążenie stacji) i zmierzać do teoretycznych 7.2 Mbps, przytną wszystkim do np. 4 Mbps, bo takie coś łatwiej jest zapewnić. Co z tego, że mogłoby działać Ci lepiej.
Zgadzam się jednak z tym co powiedział Rzecznik TP, regulacje w zakresie światłowodów, czy raczej szerzej w zakresie możliwości budowy infrastruktury telekomunikacyjnej są potrzebne. Aktualnie operator ma często związane ręce, zwłaszcza w miastach.
Pisz komentarze i wygrywaj nagrody