
QR CodeKradzież telefonu przez "CBA"
Tagi:
Jedziesz autem. Nagle drogę zajeżdżają ci mężczyźni, przedstawiający się jako agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Przykładają lufę pistoletu do głowy i walą pięścią w twarz. Przeszukują samochód i każą odjechać. Taka historia przydarzyła się młodemu mężczyźnie na Rzeszowszczyźnie. Dopiero po wszystkim zdał sobie sprawę, że był to bandycki napad - donosi Dziennik.pl
To była chwila. Na trasie Grabanina-Nienaszów zatrzymało go dwóch mężczyzn, którzy przedstawili się jako funkcjonariusze CBA. Młodzieniec nie chciał im uwierzyć na słowo - poprosił o pokazanie legitymacji. Wtedy jeden z rzekomych funkcjonariuszy przystawił mu pistolet do skroni i zdzielił pięścią.
Mężczyźni przeszukali samochód i ubranie kierowcy, twierdząc, że szukają narkotyków. Potem zwrócili mu dokumenty i kluczyki od wozu i kazali jechać. Dopiero po chwili "przeszukiwany" zorientował się, że "funkcjonariusze" ukradli mu telefon komórkowy.
Policjanci szybko wpadli na trop sprawców tego niecodziennego napadu. Zatrzymali podejrzanych - dwóch braci. W ich mieszkaniu znaleźli kajdanki i broń, którą posłużyli się w czasie rozboju. Okazało się, że jest to broń gazowa.
Zatrzymanym grozi 12 lat więzienia. Nie był to ich pierwszy napad.
Źródło: Dziennik.pl






Ostatnie opinie internautów
Brak komentarzyPisz komentarze i wygrywaj nagrody