PasjaGSM.pl
  Jesteś w: PasjaGSM.pl > News > Prezes UKE wzywa o rzetelność dziennikarską

QR Code: http://m.pasjagsm.pl/news/prezes-uke-wzywa-o-rzetelnosc-dziennikarska-5734.html
QR Code
Prezes UKE wzywa o rzetelność dziennikarską

Anna Streżyńska, Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, skierowała do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich list w związku z poniedziałkową publikacją w tygodniku Wprost, podważającą prawidłowość przeprowadzonego przetargu na częstotliwości E-GSM oraz godzącą w dobre imię Urzędu.

Zarząd Główny
Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich
ul. Foksal 3/5
00-366 Warszawa

Szanowni Państwo

Zwracam się do Państwa głęboko zaniepokojona prowadzonymi przez część mediów działaniami stojącymi w mojej ocenie w głębokim konflikcie z przyjętym przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich Kodeksem Etyki.

W ostatnim czasie doświadczam profesjonalnie zorganizowanej i realizowanej kampanii public relations wymierzonej w reputację Urzędu Komunikacji Elektronicznej. O ile rozumiem podmioty komercyjne, będące przedmiotem regulacji prowadzonych przez mój urząd, że sięgają po wszelkie dostępne im instrumentarium; o ile rozumiem agencje public relations wyspecjalizowane w realizacji zleceń również o takim charakterze; o tyle nie mogę zrozumieć uczestniczenia w tej operacji wybranych mediów, które przecież deklarują publicznie niezależność publikowanych tekstów od biznesu, obiektywizm i prawdę, której chciały służyć.

Stanowcze działanie Władz Stowarzyszenia w zakresie respektowania Kodeksu Etyki jest moim zdaniem szczególnie potrzebne teraz, w obliczu rozpoczynającego się kryzysu gospodarczego. Kryzys, który w naturalny sposób zwielokrotnia presję działów reklamy na sprzyjanie dużym reklamodawcom, zwiększa chęć poszukiwania przez wydawców nowych źródeł dochodu, nie powinien w mojej ocenie powodować zawieszenia obowiązywania podstawowych reguł gwarantujących poważne postrzeganie misji zawodu dziennikarskiego.

Do napisania do Państwa skłoniły mnie osobiste doświadczenia związane z piastowaniem urzędu Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE). Od trzech miesięcy Prezes UKE jest celem skoordynowanego, profesjonalnego ataku ze strony kilku redakcji. Powtarzają się w nich te same tezy, te same zdania, te same zwroty i te same, formułowane w podobny sposób, zarzuty. Formułowane są przez dziennikarzy wcześniej nie piszących o tej branży, często pod pseudonimami (!). Skoordynowany charakter tych działań, powtarzalność fraz i zwrotów, tymi samymi słowami zadawane pytania przez kilka redakcji równocześnie, wyklucza, że mamy oto do czynienia z efektem dziennikarskiego śledztwa. Jeśli tak, to byłoby ono prowadzone przez kilkunastu dziennikarzy z kilku redakcji jednocześnie, przepisującymi jeden od drugiego tezy pytań, które równolegle zadają. Na końcu zaś, bywa i tak, nie chcących się podpisać własnym imieniem i nazwiskiem pod swym dziełem.

Już kilkanaście godzin po ogłoszeniu wyników przetargu na rezerwację częstotliwości dla operatorów telefonii komórkowej GSM (w jego wyniku Prezes UKE wydał 9 grudnia 2008 r. decyzje o dokonaniu rezerwacji częstotliwości dla P4 Sp. z o.o. oraz Aero 2 Sp. z o.o.) do UKE trafiły przesłane drogą mailową lub faxem listy od kilku redakcji, należących do różnych wydawców, z podobnie stawianymi w nich zarzutami o bardzo szczegółowym prawno-technicznym charakterze, znanym wyłącznie firmom uczestniczącym w tym przetargu. Dodam, że do chwili rozstrzygnięcia przetargu, zarówno na etapie publicznych konsultacji, jako i po opublikowaniu zaproszenia do składania ofert, zapisy dokumentacji przetargowej nie budziły najmniejszego zainteresowania ze strony mediów.

Mimo ogłoszenia przez Prezes UKE obszernych wyjaśnień, iż metodologia prowadzenia przetargu była całkowicie transparentna i jest jawna dla wszystkich zainteresowanych, a także podlega kontroli odpowiednich służb, co kilka tygodni do Urzędu trafia kolejna (skierowana w jednym czasie z różnych redakcji) fala oskarżeń i zarzutów od następnych dziennikarzy. Mamy do czynienia z falą, której wyspecjalizowana komórka relacji z mediami przekazuje te same odpowiedzi - na podobnie formułowane pytania.

Oskarżenia stawiane po kolei przez kolejnych dziennikarzy - a lista tytułów i korespondencja jest u mnie do wglądu - dziwnie korespondują z analogicznymi zarzutami formułowanymi wcześniej przez firmy, które po raz kolejny przetarg na częstotliwości przegrały. Każda z tych publikacji jest "wzbogacana" o nowe zarzuty, które mają udowodnić korupcyjny charakter moich decyzji - w ostatniej publikacji nawiązując nawet do sprawy Pana Senatora Tomasza Misiaka (sic!).

W sposób profesjonalny tworzona jest znana z teorii public relations atmosfera "afery". Celem tych działań jest zamiar uwiarygodnienia tych zarzutów poprzez fakt ich wielokrotnego powtarzania w mediach drukowanych i elektronicznych. W przypadku kolejnej z serii, najnowszej publikacji w tygodniku Wprost, ("Nietykalna Streżyńska", 29 marca 2009 r.), autor podpisujący się pseudonimem (sic!) Marek Laskowski, nawet nie uwzględnił moich odpowiedzi na przesłany mi w piątek na koniec dnia e-mail z pytaniami. Wydaje się przy tym, ze zarówno moment ich skierowania na chwilę przed zamknięciem numeru, jak i nie uwzględnienie moich odpowiedzi (których po prostu nie oczekiwano) świadczą o braku prawa do przedstawienia przeze mnie jakiegokolwiek własnego stanowiska.

Skoordynowanych, profesjonalnych działań wymierzonych w urząd nie wyhamował nawet wniosek, jaki sama skierowałam 28 stycznia 2009 r. do Centralnego Biura Antykorupcyjnego, o pilne wyjaśnienie i zweryfikowanie prawdziwości stawianych przez część mediów zarzutów o nielegalnych związkach biznesu z regulatorem rynku telekomunikacyjnego. Jednak i to nie powstrzymuje kolejnych dziennikarzy od dalszego powielania oskarżeń Prezesa UKE o nielegalne związki z biznesem.

Istotnym w całej opisywanej tu sprawie jest dla mnie fakt, że o "aferalnym" czy "korupcyjnym" wyniku tego czy poprzednich przetargów na częstotliwości, nie napisali dziennikarze, którzy na co dzień zajmują się branżą telekomunikacyjną, znają prawo i procedury administracyjne, na bieżąco śledzą wydarzenia i postępowanie poszczególnych podmiotów na tym rynku. Dziennikarze profesjonalnie zajmujący się rynkiem telekomunikacyjnym wielokrotnie rzetelnie relacjonowali decyzje podejmowane przez Prezesa UKE i obiektywnie oceniali ich efekty dla użytkowników usług telekomunikacyjnych, a w czasie "zawirowań politycznych" stawali w mojej obronie - za co jestem im niezmiernie wdzięczna.

Zdaję sobie sprawę z faktu, że list ten może być tylko wołaniem na puszczy wobec skali problemów, z jakim mają Państwo do czynienia w środowisku dziennikarskim. Nie piszę z prośbą o obronę mojego dobrego imienia - w tej sprawie po piśmie skierowanym do Centralnego Biura Antykorupcyjnego zwracam się też na drogę sądową, która zaowocuje zapewne za kilka lat. Piszę chcąc zwrócić uwagę na fakt, że brak respektowania Kodeksu Etyki przez świat dziennikarski może prowadzić nie tylko do patologizacji sfery publicznej, ale i zachwiania zaufania do zawodu zaufania publicznego, jakim jest zawód dziennikarza. W tym punkcie i Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich i ja, wraz z grupą dziennikarskich profesjonalistów, jesteśmy jak sądzę po jednej stronie.

Z poważaniem
Anna Streżyńska
Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej
reklama

Ostatnie opinie internautów

nibelung 25.03.2009 @ 17:10
Czyżby pani Streżyńska była mało odporna na krytykę?
jako państwowy urzednik wysokiego szczebla powinna być na nią przygotowana, zwłaszcza kiedy jej działalnśc nie jest jednoznacznie interpretowana (choć przeważnie ma pozytywny odzew). Oczywiście należy przeciwstawiać się bezpodstawnej krytyce, ale dlaczego dorabia sie do tego jakąś wielką ideologię> Powinna złożyć ewentualne pozwy i tyle. A tak większość czasu traci na kreaowanie swojej osoby na obrończynię uciemiężonych Polaków, niemalże jak św. Jerzy walczący ze smokiem.
Moze trzeba mniej PRu a wiecej pracy?
Patros 25.03.2009 @ 17:21
Tak mnie PR'u ale czarnego robionego przez operatorów Streżyńskiej. Nie od dziś wiadomo, że wielka trójka lobbuje za zmianą prezesa uke.
Bart 25.03.2009 @ 23:54
Powiedzmy sobie jasno kto za tym stoi TP/Orange.
Józwa 26.03.2009 @ 11:38
@ Bart
No to co miałaby TP Orange przez takie działania uzyskać? Jeśli nie Streżyńska, to kto inny przyjdzie i będzie działał. Zwłaszcza jak znowelizuja wreszcie prawo telekomunikacyjne to uprawnienai regulatora będą jeszcze większe. Lepiej mieć starego "wroga" ale znanego, niż nowego nieznanego
Powiedzmy sobie jasno: artykuł we 'Wprost' (jego wersja na stronie, kktórą czytałem w Poniedziałek nie była szczytem rzetelności dziennikarskiej, ani warsztatowo także nie). Jesli była "inspirowana" to tym gorzej dla tego tygodnika (który od dawna chyli się ku upadkowi, tylko jakość przechylić się zupełnie i paść nie może).
tylko jest jeden problem: postawiono pewne pytania, które od jakiegoś czasu się pojawiają. Zamazują one wizerunek regulatora, który powinien pozostać nieskalany (świętości nie szargać).
Osobiście nie mam nic do Pani Streżyńskiej, niektóre jej działania są słuszne, i może rzeczywiście jest niezła w tym co robi. Ale ABW (albo CBA) prowadzi jakieś sledztwo, nieprawdaż?

Pisz komentarze i wygrywaj nagrody

Nick
Email   (adres będzie widoczny tylko dla redakcji)
Opinia
pozostało znaków   1000
Różnica liczb 10 i 5 wynosi:




Ostatnie tematy z forum

Wymiana dotyku 21.05.2012, 17:47

Problem 14.05.2012, 22:26

problem z programem... 7.05.2012, 17:45

GPS si? roz??cza 5.05.2012, 13:39

Na GT-S5570 Ginger... 2.05.2012, 14:02

Archiwum wiadomości