
QR CodeŚciąganie filmów z sieci, to piractwo
Tagi:
Ściąganie bez zgody twórcy plików zawierających utwory chronione prawem autorskim nie mieści się w zakresie dozwolonego użytku osobistego - pisze w Rzeczpospolitej jeden z radców prawnych.
W czwartkowej Rzeczpospolitej ukazał się tekst Oskara Tułodzieckiego, radcy prawnego i członka Komisji Prawa Autorskiego, dotyczący ściągania z Internetu plików zawierających treści chronione prawem autorskim.
Autor wysuwa kilka interesujący tez. Pisze między innymi, że działanie w sieciach P2P będzie nielegalne nie tylko dlatego, że jednocześnie ze ściągnięciem pliku nastąpi jego udostępnienie. Jest niezgodne z prawem przede wszystkim dlatego, że stanowi skopiowanie cudzego utworu bez podstawy prawnej.
Przesłanką legalności dozwolonego użytku prywatnego jest korzystanie z utworów już rozpowszechnionych, przez co rozumie się utwory wcześniej udostępnione za zgodą twórcy, której nie ma wiele ściąganych przez internautów plików - zauważa autor tekstu.
Korzystanie z utworu, jeżeli nawet byłoby formalnie zgodne z definicją dozwolonego użytku osobistego, będzie sprzeczne z prawem, jeżeli nie spełnia również kryteriów zawartych w przepisie, który mówi,że "dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy".
"ściąganie filmów to piractwo, a piractwo to kradzież" - kończy autor tekstu.
Ostatnie tematy z forum
Losowe telefony
Archiwum wiadomości
- 24 maja 2012
- Ginger - nowy rozkład jazdy w... 23:17






Ostatnie opinie internautów
Pisz komentarze i wygrywaj nagrody