PasjaGSM.pl
  Jesteś w: PasjaGSM.pl > News > Stary telefon to nośnik danych

QR Code: http://m.pasjagsm.pl/news/stary-telefon-to-nosnik-danych-8868.html
QR Code
Stary telefon to nośnik danych

Maciej Celmer, 25 marca 2011, 10:18
Tagi: bezpieczeństwo, dane, telefony

Rynek telefonów komórkowych dynamicznie się rozwija, powstają nowe smartfony, które będą wypierać starsze słuchawki. Jednak na używane telefony również jest popyt, choćby ze względu na ich cenę. Czy sprzedając starą słuchawkę sprzedajmy tylko urządzenie?

Firma ubezpieczeniowa CCP postanowiła przeprowadzić badanie, które miało sprawdzić konsekwencje pozbywania się starych telefonów w komisach i za pośrednictwem aukcji internetowych. Wyniki są zaskakujące.

Badaniu poddano 35 telefonów komórkowych oraz 50 kart SIM, które pochodziły z komisów oraz portalu aukcyjnego eBay. Eksperyment wykazał, że 54% przebadanych urządzeń zawiera dane poprzednich właścicieli: numery kart kredytowych, dane logowania do kont bankowych, adresy e-mail, numery telefonów, fotografie itp

81% osób, które pozbywają się starych telefonów myśli, że usunęli z urządzeń wszystkie dane. Pokazuje to, że ok 27% sprzedawców nie potrafi dokonać tej czynności.

Jest to oczywisty przykład na to, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy jak łatwo udostępnić osobom trzecim swoją tożsamość, która może zostać wykorzystana. To tak, jak dać złodziejowi klucz do mieszkania. Na telefonach znajdują się często również dane logowania do serwisów społecznościowych. W porównaniu z informacjami potrzebnymi do zalogowania się na stronie banku, są to informacje mało wrażliwe, które jednak mogą mieć przykre konsekwencje.

Widać, że świadomość z zakresu ochrony danych osobistych jest wciąż na zbyt niskim poziomie. Nie dbamy o prywatność i podchodzimy do technologii ze zbytnią ufnością.

Należy pamiętać, żeby przed sprzedażą urządzenia mogącego magazynować nasze dane przeprowadzić czynność przywracania ustawień fabrycznych oraz, gdy sprzedajemy słuchawkę z kartą pamięci, sformatować ją.

Źródło: eweekeurope.co.uk

reklama

Ostatnie opinie internautów

blizniaki06 25.03.2011 @ 10:51
"Widać, że świadomość z zakresu ochrony danych osobistych jest wciąż na zbyt niskim poziomie. Nie dbamy o prywatność i podchodzimy do technologii ze zbytnią ufnością."

To prawda, że owa świadomość nie ma może zbyt wysokich lotów i nie jest czymś powszechnym. Niby zdajemy sobie z tego sprawę, niby konsekwencje są nam znane, ale... Właśnie, chyba wielu z nas (a może tylko mi się tak wydaje, a prawda jest taka, że należę jednak do mniejszości?) nie bardzo wie co uczynić, by zapewnić sobie całkowite (lub choćby maksymalnie wysokie) bezpieczeństwo danych... Przekonałam się o tym ostatnio na własnej skórze, gdy ktoś (znany mi) - przeprowadzając na komputerze jakieś czary-mary - odzyskał "dawne" dane, wczorajsze miejsca logowań, przejął moje wszystkie hasła i zablokował możliwość logowania się. A ja myślałam, że skoro czyszczę historię, zamykam karty, wylogowuję się zewsząd - pozostaję anonimowa. To nie była przyjemna nauczka,ale wskazała mi ostrożność i pokorę w stosunku do nieznanych CDN
kamilxy 25.03.2011 @ 10:51
Nie można się nie zgodzić. Sam kupiłem kilka lat temu telefon (zresztą mam go do dziś), na którym znalazłem prywatne zdjęcia poprzedniego właściciela i ku zaskoczeniu w wybieraniu głosowym węgierskie zwroty których nijak nie mogłem zrozumieć:> sprzedając urządzenie należy pamiętać zatarciu śladów naszej obecności!:-)
pozdrawiam:))
blizniaki06 25.03.2011 @ 10:59
CD
technologii. Kilkakrotnie już pozbywałam się starszych telefonów - i ze wstydem przyznam - że faktycznie myślałam, że jak usunę dane z książki adresowej, historię połączeń i wiadomości oraz wszystkie zdjęcia, przekazuję dalej "czystą kartę". Tak byłoby w przypadku, gdyby nabywcą był taki sam "ignorant" (w tejże dziedzinie) jak ja. Ale nie zawsze tak jest...
"Należy pamiętać, żeby przed sprzedażą urządzenia mogącego magazynować nasze dane przeprowadzić czynność przywracania ustawień fabrycznych oraz, gdy sprzedajemy słuchawkę z kartą pamięci, sformatować ją" - dziękuję za te cenne wskazówki. Z pewnością już nigdy nie zapomnę, jak dbać o większe bezpieczeństwo prywatności. A jednak czasem warto wejść na stronę dla "GSManiaków" ;) Można się czegoś nauczyć, nawet gdy uważa się siebie za osobę "sprawną - technicznie - inaczej" ;)
Któż by chciał dać klucz złodziejowi? Ja nie: ani z nieroztropności, ani nawet z czystej niewiedzy...
Cami 25.03.2011 @ 12:11
W przypadku kart pamięci, jeżeli ktoś jest _naprawdę_ zainteresowany prywatnością to może dodać poza formatowaniem (pełnym) też przejście jakimś data sweeperem, który będzie po kilka razy nadpisywał każdą komórkę. Są to narzedzia dodawane do "kombajnów" poprawiających wydajność komputera (w Glary Uttilities jest chyba), jest dedykowany Eraser itd. Nie wiem, kótry jest najlepszy, ale to już niech zainteresowany sobie poszuka :-). Nawet taka amatorska Recuva da radę uratować trochę danych z karty pamięci, co dopiero "profesjonalne" narzędzia, zatem jak chcemy pozbyć się czegoś na dobre - trzeba skorzystać z narzędzia, które "nadpisze" nam kilka razy dysk.
To chyba jednak przesada, skoro większość zapomina o przywróceniu ustawień fabrycznych...
dawid9222 25.03.2011 @ 12:20
To fakt, wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak wiele informacji zostawia na swoim byłym sprzęcie. A to może się okazać zgubne...
Co do haseł, numerów pin, to nigdy nie wolno ich zapisywać w miejscu w którym osoby postronne mają/będą mięć dostęp... choć słyszałem o pewnej osobie która nie potrafiąc zapamiętać swojego nr pin do bankomatu, co zrobiła?
Napisała owy numer na frontowej ścianie bankomatu ;-)
Bo kto będzie wiedział, że to jej nr? ;-)
Hajdek 25.03.2011 @ 19:46
@Cami - to jest dobry sposób, ale większość osób (nie ja) nie ma o tym pojęcia. Gdy sprzedawałem komuś kartę, używałem takich programów. Nie pamiętam nazwy, ale się zabezpieczyłem. Wszystko zaczęło się od tego, że kiedyś natrafiłem na prosty program do odzyskiwania danych. Zapisałem sobie z ciekawości kilka plików z przypadkowymi liczbami na dysku, po czym je usunąłem. Po użyciu tego programu, 6 na 7 dokumentów odzyskałem. W pierwotnej formie. To dało mi wiele do myślenia i od tego czasu zacząłem czytać o tego typu rzeczach... No co będę się rozpisywać. Po prostu warto się zabezpieczać w takie sposoby. A, i stosując jedynie przywracanie ustawień fabrycznych nie zabezpieczamy się w stu procentach! Należy stosować jeszcze opisaną przez Cami'ego czynność.
Pozdrawiam, Hajdek
Cami 26.03.2011 @ 17:40
Jakby ktoś był zainteresowany, to Recuva jest od tych samych producentów co popularny CCleaner:
http://www.piriform.com/recuva
Można sobie zrobić test na dysku co jest odzyskiwane z i bez czyszczenia sweeperem:
http://eraser.heidi.ie/
http://www.glaryutilities.com/
Produkty Easeus też wyglądają ciekawie. Sprawnie zmieniają rozmiar partycji (po co komu płątny Partition Magic?) i widzę, że też jest trochę możłiwości związanych z danymi...
W każdym razie nie zawadzi użyć czegokolwiek, co nam wyczyści dysk lepiej niż zwykłe formatowanie.
Hajdek 26.03.2011 @ 18:59
@Cami - do operacji na partycjach używam Hard Partition Manager'a. Świetnie sprawdza się podczas m.in. zmiany rozmiarów partycji. Szczerze polecam ten program.
Do odzyskiwania plików (gdyby ktoś chciał sprawdzić czy to rzeczywiście działa (ale, gdy utracicie jakiś plik, to nic nie zapisujcie na partycji, na której on był)):
http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=2&id=379&PC+Inspector+File+Recovery+4.0
Pozdrawiam, Hajdek

Pisz komentarze i wygrywaj nagrody

Nick
Email   (adres będzie widoczny tylko dla redakcji)
Opinia
pozostało znaków   1000
Iloczyn liczb 2 i 9 wynosi:




Ostatnie tematy z forum

Tani internet... 3.09.2018, 15:16

Nike Air Max 97 UL '17... 19.04.2018, 09:09

Nike Free RN Flyknit... 19.04.2018, 08:56

adidas nmd xr1 weiß 3.03.2018, 03:36

New Balance men's... 3.03.2018, 03:31

Archiwum wiadomości