
QR CodeUOKiK walczy z nieuczciwymi praktykami w Orange i Play
Tagi:
IOKiK kwestionuje praktyki stosowane przez operatorów sieci Orange i Play do których należą m.in.: utrudnianie przeczytania umowy przed jej podpisaniem przez klienta oraz błędne informowanie klientów o ich prawach abonenckich.
Użytkownicy sieci komórkowych, którzy decydują się na wybór operatora, najczęściej kierują się ceną jaką muszą zapłacić za usługi oraz promocje i rabaty im przysługujące.Warto wiedzieć, że powinniśmy także otrzymać rzetelną informację o cechach usługi oraz o naszych prawach. Aby chronić słabszych uczestników rynku, Urząd stale sprawdza czy umowy, regulaminy, informacje na stronach internetowych i przekazywane przez konsultantów są zgodne z prawem.
Obecnie UOKiK prowadzi 30 postępowań dotyczących przedsiębiorców telekomunikacyjnych, sprawdzając m.in. czy operatorzy rzetelnie informują o swoich produktach i usługach w przekazach reklamowych. Niedawno Prezes Urzędu miała zastrzeżenia do umów stosowanych przez P4 - operator sieci Play (dwie decyzje) oraz PTK Centertel - operator sieci Orange (jedna decyzja). W wyniku zakończonych postępowań, operator sieci Play zobowiązał się do zmiany kwestionowanych postanowień, a operator sieci Orange przeciwnie - Prezes Urzędu nałożyła na niego karę w wysokości ponad 16 mln zł. Dwie z trzech wydanych decyzji są wynikiem kontroli z ubiegłego roku sposobów zawierania przez operatorów telefonii komórkowej umów o świadczenie usług telekomunikacyjnych na odległość z wykorzystaniem tzw. sklepów internetowych i telesprzedaży.
Nie podpisuj umowy bez czytania
Wątpliwości urzędu wzbudziło utrudnianie przez PTK Centertel zapoznania się z warunkami umowy zawieranej na odległość. Podczas wizyty na stronie internetowej albo rozmowy z konsultantem konsument wyrażał zainteresowanie ofertą operatora. Liczące od kilku do kilkunastu stron dokumenty: umowę albo aneks, regulamin, cennik konsumentowi dostarczał kurier. Jak wykazało postępowanie UOKiK, klient w trakcie wizyty kuriera mógł umowę podpisać, albo z niej zrezygnować - niestety, bez możliwości zatrzymania tych dokumentów w celu zapoznania się z nimi i ewentualnego podpisania w innym terminie. Zdaniem Urzędu, przedsiębiorca w ten sposób wywierał presję natychmiastowego podpisania nawet niesatysfakcjonującej umowy. Zgodnie z prawem, operator powinien przed zawarciem umowy umożliwić zapoznanie się z jej wszystkimi warunkami.
Opłata za wcześniejsze rozwiązanie umowy
Zawarcie umowy telekomunikacyjnej połączone jest najczęściej z kupnem telefonu po atrakcyjnej cenie. Otrzymanie ulgi z tytułu zakupu telefonu po promocyjnej cenie wiąże się z podpisaniem kontraktu na określony czas. W przypadku wcześniejszego rozwiązania umowy - zgodnie z prawem - konsument musi oddać różnicę będącą przyznaną w promocji ulgą, przy czym kwota, którą musi zwrócić konsument ulega pomniejszeniu o proporcjonalną jej wartość za okres od dnia zawarcia umowy do dnia jej rozwiązania. UOKiK zakwestionował praktykę operatora sieci Play, który wypowiadającym umowę przed jej zakończeniem, naliczał kwotę wyższą niż przyznana ulga. Spółka zobowiązała się do zmiany tej praktyki m.in. do zwrotu konsumentom nadpłat.
Odstąpienie od umowy - mniej praw
Za niezgodne z prawem Urząd uznał również błędne informowanie o przysługujących konsumentom prawach. Praktyka dotyczyła konsumentów zawierających umowy na odległość (z wykorzystaniem tzw. sklepów internetowych lub telesprzedaży). Zgodnie z ustaleniami Urzędu, operatorzy sieci Play oraz Orange mylnie informowali klientów o warunkach bezpłatnego odstąpienia od umowy. W przypadku usług kupowanych na odległość przepisy przewidują możliwość rozmyślenia i zrezygnowania z nich w ciągu 10 dni od zawarcia umowy. Warunkiem skorzystania z tego przywileju jest sytuacja, w której operator nie rozpoczął jeszcze świadczenia usługi. Zarówno Play jak i Orange mylnie informowali, że konsumenci w chwili wyrażenia zgody na uruchomienie usługi, tracą możliwość bezpłatnej rezygnacji z umowy. Warto wiedzieć, że dopiero rozpoczęcie świadczenia usługi, a nie samo wyrażenie zgody skutkuje utratą prawa do bezpłatnego odstąpienia od umowy.
Przedłużenie umowy - błędne informacje
Ponadto Prezes UOKiK zakwestionowała praktykę PTK Centertel polegającą na wprowadzaniu w błąd konsumentów przedłużających umowę. Praktyka dotyczy klientów, którzy na kontynuację umowy zdecydowali się po podpisaniu dokumentów dostarczonych przez kuriera. Operator informował abonentów, że w związku z tym, że nie zakupili telefonu nie przysługuje im prawo odstąpienia od zmienionych warunków umowy (tzw. aneksu do umowy) w ciągu 10 dni. Zgodnie z prawem, zmieniając umowę przy wykorzystaniu środków porozumiewania się na odległość, mamy prawo na odstąpienie w ciągu 10 dni od momentu otrzymania pisemnego potwierdzenia dokonanej zmiany warunków umowy, niezależnie od tego, czy jednocześnie kupiliśmy nowy telefon.
Prezes Urzędu nałożyła na operatora sieci Orange - PTK Centertel - 16 260 300 zł kary. Decyzja nie jest ostateczna - spółka odwołała się do sądu. Operator sieci Play - P4 - dwukrotnie zobowiązał się do zmiany praktyk, decyzje są prawomocne.
Źródło: UOKiK
Ostatnie tematy z forum
Losowe telefony
Archiwum wiadomości
- 24 maja 2012
- Ginger - nowy rozkład jazdy w... 23:17






Ostatnie opinie internautów
Dodatkowo powinien być wymóg dołączenia kartki A4 z wielkim napisem - prawo do odstąpienia od umowy w ciągu 10 dni... Dlaczego? Pomijając niski poziom wiedzy o tym prawie, ułatwiłoby to WSZYSTKIM życie. Także kurierom. Nie byłoby już poganiania klientów, gdyby klient wiedział, ze z łatwością (to powinno być prostsze) może odstąpić od umowy to podpisałby mu te papiery i czytał na spokojnie
A te umowy - ehhh... przebrnąć przez nie, by nie przeoczyć czegoś istotnego... czasem niełatwe zadanie... Zwłaszcza, gdy czyta się pod presją czasu...
Najbardziej mnie wkurza, gdy dochodzę do momentu: "zapoznałem się z regulaminem/cennikiem i otrzymałem go". A przedstawiciel, który podpisuje ze mną umowę patrzy maślanymi oczyma, udając, że wszystko gra, choć dobrze wie, że nie dał mi takiego regulaminu/cennika. Należy się wtenczas, bez skrępowania, upomnieć. Po prostu. Choć powinno być bez upominania się!
@Cami - mówisz, że dziwi Cię robienie problemów z niczego, że sieć robi to bezcelowo, tak? Tu chodzi o pieniądze i to duże. Mając do dyspozycji wszystkie dokumenty, wiele osób należących do klientów Orange, nie skorzystałoby z oferty tego operatora. Takie działania mają na celu ukrycie niekorzystnych dla ludzi zawierających umowę czynników. Z pewnością, gdyby Orange tak wtedy nie postępowało, to jego liczba klientów byłaby zdecydowanie mniejsza. Oczywiście patrząc z punktu widzenia potencjalnego klienta, działania tej sieci są karygodne.
Pozdrawiam, Hajdek
Pozdrawiam, Hajdek
Powtórzę się - obowiązujące prawo nie jest złe. Gdyby tylko opearotrzy nie kręcili i otwarcie informaowali o przysługujacych 10 dniach nie byłoby problemu. Kurier przyjeżdża, podpisuję, czytam na spokojnie później, najwyżej odmawiam. Tylko, że forma tego odmóienia nie może być kłopotliwa.
Pisz komentarze i wygrywaj nagrody